Czy MFW chce naprawdę naciskać na Merkel ws. oddłużenia Grecji? | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 04.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Czy MFW chce naprawdę naciskać na Merkel ws. oddłużenia Grecji?

Międzynarodowy Fundusz Walutowy najwyraźniej zamierza naciskać na Angelę Merkel w sprawie redukcji zadłużenia Grecji. Jej zgoda wydaje się mało prawdopodobna.

Krótko przed nową misją tak zwanej Trojki (Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego) w Atenach wyciekły dokumenty dotyczące sporu między MFW i Unią o pakiet pomocowy dla Grecji. W sobotę (2.04.2016) na platformie WikiLeaks została opublikowana transkrypcja rozmowy telefonicznej między Delią Velculescu, przedstawicielką MFW na Grecję i przedstawicielem MFW na Europę Poulem Thomsenen, dotyczącej tego, jak można zmusić Berlin do zredukowania zadłużenia Grecji i zmuszenia tego kraju do pogłębienia reform. Grecja zareagowała w tonie alarmistycznym.

W poniedziałek (4.04.2016) do Aten ma się udać przedstawiciel Trojki, by skontrolować wykorzystanie ustalonego latem ubiegłego roku trzeciego pakietu pomocowego w wysokości 84 miliardów euro. Międzynarodowy Fundusz Walutowy dotychczas nie brał udziału w finansowaniu programu, ponieważ miał wątpliwości dotyczące zdolności kredytowej Aten.

W ujawnionej rozmowie telefonicznej z 19 marca br., Poul Thomsen rozważał zastosowanie presji wobec Angeli Merkel: "Powiemy: Pani Kanclerz, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co okaże się droższe. Dalsze działanie bez MFW i to, że Bundestag zaakceptuje nieobecność Fuduszu? Czy może redukcja długów, co naszym zdaniem jest potrzebne Grecji, żebyśmy my byli obecni?" Berlin dotychczas kategorycznie odrzucał obniżenie wierzytelności Aten.

Poul Thomsen ubolewał, że Grecja dotychczas dopiero w obliczu groźby bankructwa w lipcu ubiegłego roku zgodziła się na ograniczenia budżetowe i przeprowadzenie reform: "W przeszłości tylko jeden raz podjęto taką decyzję. Zdarzyło się to wtedy, gdy naprawdę zabrakło im pieniędzy i pojawił się problem niewypłacalności". Delia Velculescu miała odpowiedzieć: "Zgadzam się, że coś się musi wydarzyć".

Gra na zwłokę

Jaki scenariusz mieli na myśli, by zmusić Grecję do ustępstw, pozostaje kwestią otwartą. Oboje chcą jednak grać na zwłokę, przynajmniej do zaplanowanego na czerwiec w Wielkiej Brytanii referendum w sprawie "Brexitu". Potem miałoby dojść do ostatecznej rozgrywki.

Rząd w Atenach jeszcze w sobotę, tuż po wycieku transkrypcji, zwołał nadzwyczajne posiedzenie. "Domagamy się wyjaśnień od MFW, czy takie jest jego oficjalne stanowisko, by krótko przed brytyjskim referendum wywołać w Grecji kryzys i groźbę bankructwa" - przekazała rzeczniczka rządu, Olga Gerovassili.

Były grecki minister finansów Janis Warufakis: Angela Merkel raczej się nie zgodzi

Były grecki minister finansów Janis Warufakis: Angela Merkel raczej się nie zgodzi

Międzynarodowy Fundusz Walutowy drogą mejlową poinformował, że nie zajmuje stanowiska w sprawie przecieków lub "rzekomych doniesień o dyskusjach w sprawach wewnętrznych". Jednocześnie podkreślono konieczność przeprowadzenia reform w Grecji oraz zredukowania zadłużenia tego kraju przez partnerów w strefie euro.

W sprawie wypowiedział się wczoraj również były grecki minister finansów Janis Warufakis. Jak napisał w gościnnym artykule dla magazynu "Spiegel Online", wymagane przez Fundusz reformy są "nieludzkie i niepotrzebne". Według niego, "doprowadzi to do zniszczenia setek tysięcy małych greckich przedsiębiorstw i wzmocni kryzys humanitarny". Jego zdaniem, Grecja bez takich cięć budżetowych może wrócić na drogę rozwoju gospodarczego, "w którym oligarchowie zostaną wzięci pod lupę, zaś administracja publiczna - zreformowana".

Janis Warufakis przyznał, że ciężko mu wyobrazić sobie, by Angela Merkel zgodziła się na popieraną przez MFW oraz niego samego redukcję zadłużenia Aten. Jak napisał, niemiecka kanclerz musiałaby się wówczas przyznać do złamania złożonej w roku 2010 w Bundestagu obietnicy, że Grecja odda z odsetkami każdy pożyczony jej cent. "Podobna samowolna deklaracja byłaby teraz polityczną trucizną dla zmagającej się atakami kanclerz" - przewiduje grecki ekonomista.

Janis Warufakis rok temu zdecydowanie sprzeciwił się wymaganymi przez MFW oraz Unię Europejską reformom.

afp / Dagmara Jakubczak

Redakcja poleca