1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Cudowny świat z plasteliny. Sukces polskiej artystki w Niemczech

Izabela Plucińska jest jedną z najbardziej cenionych polskich filmowców w Niemczech. Jej filmy nagradzane były na "Berlinale". Swoją renomę zawdzięcza rzadko spotykanej dziś technice filmowej.

Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i łódzkiej filmówce. W 2003 roku przyjechała do Berlina, gdzie 2 lata później powstał film "Jam Sassion", nagrodzony Srebrnym Niedźwiedziem na festiwalu filmowym Berlinale. W kolejnych latach realizuje w Berlinie jeszcze 8 filmów animowanych, najczęściej w koprodukcji polsko-niemieckiej.

Izabela Plucińska pracuje w małym atelier w berlińskiej dzielnicy Friedrichshain. Do robienia filmów potrzebuje niewielkiego szklanego stołu, bardzo dużo plasteliny, kilku lamp, aparatu fotograficznego i komputera, na którym zapamiętywane są wszystkie fazy ruchu.

- Główną zasadą animacji jest stworzenie iluzji płynnego ruchu. Robimy 24 zdjęcia na sekundę filmu. Żeby zrobić 2-3 sekundy filmu potrzebuję czasem paru godzin - mówi artystka.

Przy "Jam Sassion", który trwa 9 i pól minuty, Izabela Plucińska pracowała ponad 2 lata. Przy kolejnych filmach pomagali jej już asystenci, ale i tak, żeby animować filmy, trzeba bardzo dużo cierpliwości. I nie tylko. Trzeba też mieć dobre pomysły i wyczucie.

- Żeby postać była wiarygodna, trzeba stworzyć jej charakter, gestykulację, mimikę. Jak się porusza, jak przechyla głowę, jak przeczesuje włosy. To przypomina pantomimę lub pracę z aktorami przy filmie fabularnym. Tylko, że tutaj wszystko zależy ode mnie. Od tego, jak się czuję danego dnia, ile mam w sobie odwagi do eksperymentów. Musisz cały czas podejmować decyzje. To bardzo ciekawe doświadczenie.

Unikalna technika

Izabela Plucinska bei der Arbeit Multiplan

Izabela Plucińska przy pracy

Izabela Plucińska wypracowała dosyć unikalną technikę pracy. Wszystkie elementy stworzone są z plasteliny i fotografowane płasko na szklanym stole. W czasach, w których film animowany kojarzy się przede wszystkim z animacja komputerową, tradycyjna technika i fakt, że wszystko powstaje za pomocą dłoni, jeszcze bardziej czyni polska artystkę wyjątkową i przysparza jej filmom miłośników na całym świecie.

- Bardzo lubię pracować z plasteliną. Jest elastyczna, ale nie za bardzo. Od ponad 12 lat odkrywam jej możliwości. W moich filmach wszystkie postacie, wszystkie elementy są z plasteliny. Nawet tła malowane są rozgrzaną plastelina, którą mieszamy, tak jakby to była farba.

Niezwykli bohaterowie

Historie opowiadane przez Plucińską budzą emocje, a to okazuje się być w filmie najważniejsze. Szczególnie, że wkłada ona w to wiele ciepła, humoru i życiowej mądrości. W czasach kiedy wszyscy poszukują sposobu na zatrzymanie młodości, bohaterami filmów Izabeli Plucińskiej są osoby starsze, których ciała i twarze noszą ślady czasu. Tak było w filmie "Jam Session", tak też jest w najnowszym filmie komediowym "Sexy Laundry". Stare małżeństwo, znudzone już sobą i rozgoryczone, próbuje uratować swój związek przy pomocy poradnika erotycznego. Spotykają się więc w hotelu i z książką Ars amandi, próbują przeżyć weekend pełen wrażeń. Sposób w jaki przedstawia to polska animatorka, wywołuje uśmiech, ale też budzi refleksje. O życiu, o przemijającym czasie i o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa.

Screenshot Film von Izabela Plucinska Esterhazy

Kadr z filmu "Esterhazy"

Ciekawa jest opowieść "Esterhazy", 20-minutowy film o zającu, który przyjeżdża do Berlina by znaleźć sobie żonę. I znajduje ją w pasie muru berlińskiego. Symbol opresyjnego systemu NRD okazuje się być króliczym rajem, a upadek muru, zburzeniem idylli. Ale film kończy się happy endem. Esterhazy i Mia znajdują swoje miejsce w otaczających Berlin lasach, gdzie mogą rozkoszować się szczęściem rodzinnym. We wszystkich filmach Plucińskiej motywem przewodnim są związki, te udane i te, które są wystawione są na ciężką próbę. Temat ponadczasowy, zrozumiały w każdym zakątku świata. Pewnie dlatego jej filmy podróżują po całym globie, od festiwalu do festiwalu i niezmiennie wzbudzają zachwyt publiczności. W internecie można znaleźć kilka animacji, na przykład na stronach ARD czy ARTE. Warto je zobaczyć.

Krzysztof Visconti

Redakcja poleca