1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Była dziewczyna drugiego pilota zszokowana. Chciał dokonać „czegoś wielkiego”

Według byłej dziewczyny pilota Andreas L. chciał odebrać sobie życie. Powiedział jej; „koniec z moim wielkim marzeniem o lataniu”. Już wcześniej miał mówić „dziwne rzeczy”.

Airbus A320 Cockpit Simulator

Piloci w kokpicie Airbusa A320

26-letnia stewardessa, która była w 2014 roku przez parę miesięcy blisko związana z Andreasem L., opisała swojego byłego chłopaka, jako labilnego emocjonalnie. „W trakcie rozmowy nagle wybuchał i krzyczał na mnie. Zaczęłam się go bać”, powiedziała bulwarówce BILD.

Zrywał się z łóżka, krzycząc SPADAMY!

„Czasami w nocy zrywał się z łóżka krzycząc SPADAMY! Męczyły go zmory. Potrafił jednak dobrze ukrywać stan swojego ducha przed innymi ludźmi. Raczej mało mówił o swojej chorobie. Może tylko tyle, że z tego powodu jest pod opieką lekarską”.

Tymczasem klinika uniwersytecka w Duesseldorfie potwierdziła, że Andreas L. był ich pacjentem, ale „doniesienia, jakoby leczył się u nas na depresje, są fałszywe” – sprostowała rzeczniczka kliniki.

Bał się zwolnienia z pracy

Stewardessa, która poprosiła o anonimowość, określiła Lubitza, jako „miłego i otwartego człowieka”, który jednak mocno krytykował swoją sytuację zawodową: „O pracy często rozmawialiśmy. Wtedy się zmieniał. Krytykował warunki, w jakich musiał pracować, zbyt dużą presję, że za mało zarabia. Bał się też rozwiązania z nim umowy o pracę”.

„Wszyscy będą znać moje nazwisko”

Gdy dowiedziała się o katastrofie samolotu, co rusz przychodziło jej na myśl zdanie, jakie wypowiedział Andreas: „Pewnego dnia zrobię coś, co zmieni cały system i wszyscy będą znać moje nazwisko”.

Była dziewczyna pilota jest przekonana, że L. spowodował runięcie samolotu, „bo uświadomił sobie, że z przyczyn zdrowotnych będzie musiał pogrzebać marzenia o pracy w Lufthansie, o pracy kapitana i pilota na pasażerskich rejsach długodystansowych”. Podarte zwolnienia lekarskie są dla niej „niezbitym dowodem na to, że nie chciał się z tym pogodzić”.

26-letnia dziewczyna poznała Andreasa L. w ubiegłym roku podczas wspólnego lotu. „Nigdy nie chciałam, żeby się wszyscy dowiedzieli o naszym romansie. Dlatego spotykaliśmy się tylko w hotelach".

Gdy stało się jasne, że Andreas L. ma „problemy”, rozstała się z nim.

(dpa, reuters) / Iwona D. Metzner