″Berliner Zeitung″: Od 2016 bezpośrednie połączenie kolejowe Berlin-Wrocław | Echa polskie | DW | 18.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

"Berliner Zeitung": Od 2016 bezpośrednie połączenie kolejowe Berlin-Wrocław

Politycy i niemiecka kolej starają się o więcej połączeń z Polską. W 2016 roku przywrócone ma zostać bezpośrednie połączenie kolejowe Berlin-Wrocław.

Polnische Staatsbahn PKP Eurocity Wawel

Eurocity "Wawel": pociąg-widmo?

Likwidacja bezpośredniego połączenia kolejowego Berlin-Wrocław w 2014 roku (po 161 latach istnienia) wywołała w Niemczech protesty. Jak twierdzi "Berliner Zeitung", połączenie to zostało zlikwidowane na prośbę strony polskiej, ponieważ Eurocity "Wawel" "stał się pociągiem-widmem, w którym często podróżowało tylko 20 osób". Do tego, dodaje niemiecka gazeta, "Wawel" "wlókł się na niektórych odcinkach w tempie 40 km/h". Tymczasem należący do niemieckich kolei autobus kursujący między Berlinem a Wrocławiem był szybszy i tańszy. Jednak, jak pisze "Beliner Zeitung", w 2016 roku, a więc w roku, w którym Wrocław będzie Europejską Stolicą Kultury, niemieckie koleje (Deutsche Bundesbahn) chcą przywrócić regionalne połączenie Berlin-Wrocław. Podróż ma trwać 4 i pół godziny. Deutsche Bahn rozważa też możliwość uruchomienia od grudnia 2015 bezpośredniego połączenia Berlin-Gorzów Wielkopolski. Gazeta wspomina też, że do roku 2021 zmodernizowane ma zostać połączenie Berlin-Szczecin. Podróż ze stolicy Niemiec do nadodrzańskiej metropolii ma zostać skrócona w ten sposób z dwóch godzin do 80 minut.

Niemcy narzekają

Cytowani przez "Berliner Zeitung" niemieccy rozmówcy generalnie narzekają, że rozmowy ze stroną polską nie zawsze są łatwe. Brakuje im pewności perspektywicznego planowania i nie do końca jasny jest dla nich podział kompetencji między władzami centralnymi a wojewódzkimi. Do tego dochodzi to, że wraz ze zmianami rządów zmieniają się partnerzy do rozmów a każda rozbudowa połączenia transgranicznego wymaga umowy na szczeblu ministerialnym, co znacznie wydłuża procedury. "Nie zawsze też obie strony są zgodne co do tego, w jakie trasy należałoby zainwestować" - dodaje jeden z menedżerów Deutsche Bahn, cytowany przez "Berliner Zeitung".

opr. Bartosz Dudek