Analiza: Kto głosuje na AfD? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Analiza: Kto głosuje na AfD?

Fundacja zbadała, kto głosuje na prawicowo-populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AfD). Jej wyborcy obawiają się degradacji, bezrobocia i są niepewni przyszłości.

Strach przed degradacją, bezrobociem i niepewność co do przyszłości – te przesłanki sprawiają, że wyborcy głosują na prawicowo-populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AfD). Elektorat AfD wcale nie jest w gorszej sytuacji finansowej niż przeciętni Niemcy, bardziej jednak obawia się, że straci kontrolę nad własnym życiem – wynika z badań bliskiej związkom zawodowym Fundacji im. Hansa Boecklera.

Degradacja i niekorzyści

Deutschland Symbobild Populismus (picture alliance/dpa/Aktivnews)

Demonstracja AfD: "Bezpieczne granice, bezpieczna ojczyzna"

Dwie trzecie wyborców AfD martwi się o swoją przyszłość – wynika z badań. W ogólnej populacji obawy takie ma tylko co drugi ankietowany. Wyborcy AfD mają także większe poczucie zaniedbania. Niezależnie od swoich realnych dochodów szufladkują się na niższych szczeblach społeczeństwa. O wiele częściej przyznają też, że w porównaniu ze swymi rodzicami doświadczyli degradacji społecznej.

Jak stwierdzają autorzy badań, większość wyborców AfD pochodzi z niższej klasy średniej. Z grup zawodowych najliczniejszą tworzą robotnicy. Bezrobotni wcale nie głosują częściej na AfD niż reszta społeczeństwa – wnioskują naukowcy. Różnicy nie robi też przynależność do związków zawodowych, ale to, na ile pewny jest stosunek pracy. Pracownicy z niższej klasy średniej na niepewnych, czasowych umowach o pracę częściej sympatyzują z prawicowymi populistami niż pracownicy, których chronią umowy zbiorowe.

Polityka musi zareagować

Na to musiałaby zareagować polityka – domaga się Rainer Hoffmann, prezes Fundacji im. Hansa Boecklera i przewodniczący Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych. Trzeba zareagować na obawy, które wynikają z niepożądanego rozwoju na rynku pracy. Hoffmann zaliczył do tego wielki sektor niskich płac i dużą liczbę pracowników delegowanych. Dodał też, że pogorszeniu nie może ulec zabezpieczenie emerytalne.

Badania „Kto wybiera prawicowych populistów?" przeprowadzono na początku tego roku na reprezentatywnej grupie 5 tys. osób.

dpa, epd, reuter / Katarzyna Domagała