Amerykanie nawet nie myślą o obaleniu Asada | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 14.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Amerykanie nawet nie myślą o obaleniu Asada

Wojna w Syrii szaleje od czterech lat i końca nie widać. Dla reżimu Baszara al-Asada spustoszenie dokonywane przez terrorystów Państwa Islamskiego jest dziś nawet czymś w rodzaju ubezpieczenia na życie.

USA, jak twierdzi szef CIA John Brennan, nie planują obalenia syryjskiego rządu Baszara al-Asada (na zdjęciu tytułowym, pośrodku). „Ani Stany Zjednoczone, ani Rosja, ani międzynarodowa koalicja przeciwko terrorystom Państwa Islamskiego, ani też państwa sąsiadujące z Syrią nie chcą upadku rządu i politycznych instytucji w Damaszku”, powiedział Brennan na spotkaniu w Nowym Jorku. Nikt nie chciałby „wtargnięcia do Damaszku” milicji terrorystycznej PI albo siatki terrorystycznej al-Kaida. Dlatego uważa on, że trzeba koniecznie wesprzeć umiarkowaną syryjską opozycję. Wspólnota międzynarodowa stawia na utworzenie „reprezentatywnego rządu” w ramach rozwiązywania konfliktu syryjskiego.

Pomoc USA dla umiarkowanych rebeliantów

CIA Direktor - John Brennan

Szef CIA John Brennan

Departament Stanu USA podał jednocześnie do wiadomości, że rząd w Waszyngtonie prowadzi obecnie rozmowy z Kongresem na temat zwiększenia o 70 mln dolarów pomocy dla umiarkowanych syryjskich rebeliantów.

20 tysięcy obcokrajowców w Państwie Islamskim

Według szefa CIA w szeregach Państwa Islamskiego walczy około 20 tys. obcokrajowców z 90 krajów. Z państw zachodnich przybyło do Syrii i Iraku kilka tysięcy ekstremistów.

Organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie kontroluje niemałe obszary Syrii i Iraku, gdzie ogłosiła kalifat.

Brennan wyraził przekonanie, że walka z dżihadystami tak szybko się nie skończy: „PI jest dobrze uzbrojone i dysponuje wystarczającą ilością środków finansowych. Jego bojownicy są zdyscyplinowani, zaangażowani i doświadczeni w boju”.

Od sierpnia ubiegłego roku międzynarodowa koalicja (z USA na czele) atakuje z powietrza pozycje dżihadystów z PI. Prezydent USA Barack Obama wyklucza wysłanie wojsk lądowych.

Czerwony Krzyż ma bardzo ograniczony dostęp do terenów kontrolowanych przez PI w Syrii i Iraku. „Żyje tam prawie 10 milionów ludzi”, oświadczył w rozmowie z agencją Reutera Peter Maurer, prezes Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Twierdzi on, że do niektórych miejscowości nie dotarła jeszcze żadna pomoc. W związku z tym przedstawicielka UNICEF w Syrii zażądała nawiązania kontaktów z dżihadystami, by umożliwili pomoc humanitarną.

Dzieci w katastrofalnej sytuacji

Po czterech latach wojny ok. 5,6 mln chłopców i dziewczynek przebywających w granicach Syrii znajduje się „w katastrofalnej sytuacji”, oświadczyła w czwartek (12.03.2015) przedstawicielka UNICEF. Prawie dwa miliony są odcięte całkowicie lub częściowo od jakiejkolwiek pomocy.

Konflikt, który zapoczątkowały w połowie marca 2011 roku protesty przeciwko przywódcom państwa, szybko przeobraził się w wojnę domową.

Od tego czasu życie straciło ponad 210 tys. osób.

(dpa, afp, rtr, DW) / Iwona D. Metzner