Agnieszka Holland zaniepokojona nacjonalizmem i antysemityzmem w Polsce i Europie | Echa polskie | DW | 05.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Agnieszka Holland zaniepokojona nacjonalizmem i antysemityzmem w Polsce i Europie

O swoich niepokojach mówi w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Die Welt”.

Zdaniem Angieszki Holland polski rząd nie tylko likwiduje liberalną demokrację czy trójpodział władzy oraz rozluźnia związek Polski z UE, ale ma także ambicje przeformowania polskiej duszy. Próbuje wytworzyć w Polakach przekonanie, że są najlepsi i najważniejsi, zaś wszystkie ich grzechy z przeszłości to nie fakty, lecz pomówienia i kłamstwa.

Polska dryfuje w stronę Wschodu i Putina, oddalając się od Europy, tymczasem 40 procent wyborców „zatrutych przez PiS” – jak mówi Holland, nadal popiera tę partię. W momencie przegrania przez nich wyborów frustracja tylko się powiększy. Polska znajduje się w stanie zimnej wojny domowej, podziały przebiegają często w rodzinach. Właściwą przyczyną niezadowolenia jest brak perspektyw dla młodych, dochodzą do tego ogromne koszty transformacji i poczucie wykluczenia dużej części społeczeństwa. Poprzedniemu rządowi, który cechowała arogancja, nie udało się zbudować wspólnoty, a Jarosław Kaczyński od lat pracuje na jej niszczenie.

Polski antysemityzm

Prawica uważa, że Niemcy robią wszystko, by winą za Holokaust obarczyć Polaków, mówi Holland w wywiadzie, który przeprowadził Jörg Winterbauer. To przekonanie wynika jej zdaniem z tego, że Polacy coraz więcej wiedzą na temat własnego udziału w zabijaniu Żydów. Ta wiedza zaczęła się pojawiać między innymi dzięki książce Jana Tomasza Grossa „Sąsiedzi” na temat mordu Żydów w Jedwabnem. „My Polacy postrzegamy się w ten sposób, że świat jest wrogi i zły, a my zawsze jesteśmy niewinnymi i szlachetnymi ofiarami”, mówi Holland, podkreślając, że Polacy faktycznie niejednokrotnie byli też ofiarami, jednak bywali także sprawcami zła.

Gdy wątek ten został podchwycony przez Pawła Pawlikowskiego w nagrodzonym Oskarem filmie „Ida”, skierowano przeciw niemu nienawiść, mówi Holland. Przypomina w wywiadzie dla „Die Welt”, że państwowa telewizja opatrzyła emisję "Idy" nie tylko tekstem mówiącym o mordowaniu Żydów przez Niemców i ratowaniu ich przez Polaków, lecz także krytycznymi wypowiedziami komentatorów, z których jeden twierdził, iż film nakręcony jest „z żydowskiej perspektywy”.

USA 87. Oscarverleihung 2015 (Bildergalerie) Bester fremdsprachiger Film

Paweł Pawlikowski: nagrodzony Oskarem za film "Ida"

Agnieszka Holland sprzeciwia się dzieleniu twórców na Żydów i nie-Żydów.” Gdy jednym daje się monopol na prawdę, a drugim zarzuca się tworzenie dzieł antypolskich, to mamy do czynienia z antysemityzmem”.

Nacjonalizm w Europie

Jej zdaniem nacjonalizm szerzący się teraz w całej Europie i to przede wszystkim w młodym pokoleniu, znów stał się spoiwem tworzącym wspólnotę, co jest bardzo niebezpiecznym zjawiskiem. Młodzi ludzie w Europie nudzą się i chcą, by się coś wydarzyło. Wojnę znają jedynie z gier komputerowych. Panuje klimat jak przed pierwszą wojną światową – le grand ennui, wielka nuda. Wystarczy jakieś jedno zdarzenie i beczka prochu wybuchnie.

„Paradoksalna” tożsamość polsko-żydowska

Agnieszka Holland przyznaje w wywiadzie, że często spotyka się w Polsce z wyrazami sympatii z powodu tego, że mówi to, co mówi. Jednak ma świadomość, że rząd i związane z nim media uważają ją za zdrajczynię narodu. Często pada argument o jej żydowskim pochodzeniu. Reżyserka mówi, że jej ojciec był Żydem, a matka Polką, która uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim i została nagrodzona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” za pomoc Żydom. "Moja tożsamość jest paradoksalna: dla ortodoksyjnych Żydów nie jestem Żydówką, bo moja matka jest Polką, ale dla antysemitów jestem Żydówką. Jest to dla mnie wstydliwe, że jest w Polsce coś takiego. Wynika to z kompleksu niższości i z niesprawiedliwości historycznej. Potrzebujemy ludzi, którzy ten kompleks wyleczą przy pomocy terapii. Ale zanim to nastąpi, to się jeszcze pogłębi”.

opr.: Monika Sieradzka