1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

400 niemieckich neonazisów ma pozwolenie na broń. Władze obojętne

Dziennikarze ustalili, że kilkuset prawicowych ekstremistów ma pozwolenie na broń. Istnieją przesłanki, że wielu z nich może mieć ją w domu mimo zakazującej tego ostrej ustawy.

Ilu neonazistów ma pozwolenie na broń, o którym nikt nie wie?

Ilu neonazistów ma pozwolenie na broń, o którym nikt nie wie?

Niemiecki wywiad przyznaje: neonaziści mają broń, na dodatek legalną. Szacuje się, że takich osób może być w RFN ponad 400. Dane te obejmują rok 2014, ale prawdopodobnie do teraz niewiele się zmieniło, choć w życie weszła ustawa zakazująca posiadania broni i odbierająca licencję zwolennikom ruchów ekstremalnie prawicowych, którzy czynnie działalli w takich urupowaniach w ciągu ostatnich pięciu lat.

Informacje te ujawniono w filmie dokumentalnym stacji SWR "Terror nadchodzi z prawej strony - nowe zagrożenie" oraz sondy przeprowadzonej przez telewizję ARD.

Ustawa jest ostra jak broń, której zakazuje, ale i tak bywa nieskuteczna

Ustawa jest ostra jak broń, której zakazuje, ale i tak bywa nieskuteczna

Historia opiera się na losach Thomasa B, neonazisty aresztowanego w roku 2009, u którego znaleziono pistolety, karabin i 22 kilogramy substancji chemicznych nadających się do zbudowania bomby.

Okazało się, że 22-latek, członek młodzieżówki lokalnej Partii Narodowo-Demokratycznej, rozmawiał ze znajomym o potencjalnych celach we Fryburgu. Podczas jego procesu, zakończonego w roku 2012, ujawniono ponadto, że miał pozwolenie na broń i należał do miejscowego klubu łowieckiego, który mu tę licencję przyznał.

Przygotowując materiał, dziennikarze SWR poprosili przedstawicieli niemieckiego wywiadu o informacje dotyczące liczby prawicowych ekstermistów z pozwoleniem na broń. W leżącej na wschodzie Niemiec Saksonii, gdzie regularnie dochodzi do incydentów na tle rasistowskim i gdzie ostatnio zarzucono policji sympatyzowanie z prawicowymi ekstemistami, 25 osób takie licencje posiadało.

Niemieckie władze zbagatelizowały te nowe dane. Emily Haber z federalnego MSW podkreślała, że Niemcy mają "jedną z najostrzejszych ustaw na świecie dotyczących posiadania broni".

"Jeśli agencje rządowe dowiedzą się, że notowany prawicowy ekstremista będzie ubiegać się o broń, zostanie to natychmiast zgłoszone gdzie trzeba" - podkreślała w rozmowie z SWR.

Mimo informacji pokazanych w filmie, upierała się, że w takich przypadkach władze albo odmawiają przyznania albo odbierają pozwolenie na broń.

Hans Vorländer, politolog z uniwersytetu w Dreźnie oraz ekspert w dziedzinie prawicowego ekstremizmu w Niemczech przyznał, że raport był dla niego sporym zaskoczeniem. Jak powiedział Deutsche Welle: "wynika z tego, że władze są co najmniej lekkomyślne".

Prawicowy ekstremizm to - zdaniem niemieckiego wywiadu - obecnie największe zagrożenie w RFN. Według ostatniego raportu, zawierającego dane z roku 2014, z ruchem tym związanych jest ponad 21 tysięcy osób. 10 500 z nich określa się jako agresywne i gotowe na przemoc. Z drugiej strony, wywiad szacuje liczbę islamskich fundamentalistów w Niemczech na około 1100, zaś lewicowych bojówkarzy - na 7 600.

Benjamin Knight / Dagmara Jakubczak