Żydowska olimpiada w Berlinie. „Kontrowersyjny symbol pojednania” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Żydowska olimpiada w Berlinie. „Kontrowersyjny symbol pojednania”

We wtorek (28.07.15) rozpoczęły się w Berlinie 14. Europejskie Mistrzostwa Makabi, największa żydowska impreza sportowa. Po raz pierwszy odbywa się w Niemczech. Ta decyzja przez wielu uważana jest za kontrowersyjną.

Tegoroczny wybór miejsca europejskiej Makabiady ma charakter symboliczny. Zbiega się ona bowiem z 70. rocznicą klęski hitlerowskiego totalitaryzmu oraz 50-leciem ustanowienia stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Większość konkurencji będzie rozgrywanych w wybudowanym przez nazistów Olimpiaparku, gdzie w 1936 roku szumnie obchodzono XI Letnie Igrzyska Olimpijskie.

Prag EMG 1935 European Maccabi Games Makkabiade

Europejska Makabiada w Pradze (1935)

Szczególny wybór

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że wybór Berlina wzbudza wśród mediów szczególne zainteresowanie, jednak aspekt historyczny nie był czynnikiem decydującym w tej sprawie - mówi w rozmowie z Redakcją Polską DW Maria Pinziger z biura prasowego Maccabi Deutschland. - Berlin wybrano przede wszystkim ze względu na jego multikulturowy charakter oraz niezwykłą popularność wśród izraelskiej młodzieży. Historia miała dla nas drugorzędne znaczenie.

Z kolei Alon Meyer, organizator 14-tych Europejskich Mistrzowstw Makabi, przyznaje, że wybór Berlina, aczkolwiek kontrowersyjny, powinien być postrzegany jako symbol pojednania pomiędzy narodem żydowskim i niemieckim.

Libyen Rosh Pinna Maccabi Games Urkunden 1933

Żydowska szkoła w Libii (1933). Na ścianie nagrody zdobyte przez uczniów w Makabiadzie.

Służby w gotowości przez możliwymi atakami

Nad bezpieczeństwem uczestników mistrzostw będzie czuwała berlińska policja. Policja podkreśla, że nie będą to jednak nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, tak jak ma to zwykle miejsce w przypadku innych wielkich imprez. Tegoroczna europejska Makabiada potrwa do 5 sierpnia. Weźmie w niej udział 2300 sportowców z 36 krajów będzie walczyło o medale w 19 dyscyplinach sportowych.

Bogata tradycja

Światowy Ruch Makabi został powołany w 1921 roku podczas 12. Światowego Kongresu Syjonistycznego, który odbył się w czeskich Karlovych Varach. Pierwsza światowa Makabiada odbyła się w 1927 roku w Palestynie. Dwa lata później w Pradze miały miejsce pierwsze europejskie mistrzostwa.

Makabiada, nazywana również europejską mini-olimpiadą dla żydowskich sportowców, była postrzegana jako symbol emancypacji życia żydowskiego w międzywojennej Europie. Ruch syjonistyczny kładł duży nacisk na propagowanie sportu wśród ówczesnej młodzieży żydowskiej zachęcając przy tym do zerwania ze stereotypem prześladowanego i słabego Żyda.

Non omnis moriar

Polski Ruch Makabi liczył przed wojną 200 tys. członków, a wielu jego wychowanków reprezentowało Polskę na igrzyskach olimpijskich, m.in. w 1936 roku w Berlinie.

Polska drużyna liczyć będzie w tym roku (2015) w Berlinie 6 osób, które walczyć będą o medale w pływaniu, squashu i tenisie. – Po długiej przerwie nastała nowa jakość życia żydowskiego w Polsce – mówi Michał Semet, opiekun polskiej grupy, działacz sportowy i żydowski, w 2009 roku odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego . – Organizujemy co raz więcej nowych przedsięwzięć i warsztatów, szczególnie w Warszawie – dodaje.

Wtóruje mu Kamil Marczak z klubu Makabi Warszawa: – Planujemy również wziąć udział w następnej Makabiadzie w 2017 roku, ale to jest uzależnione od naszej sytuacji finansowej. W tym roku nasi członkowie wzięli udział w biegu upamiętniającym żydowskich powstańców warszawskich.

Założona 100 lat temu sekcja warszawska w 1937 roku liczyła 1700 osób; dzisiaj jest ich 50-ciu. Polacy również aktywnie angażują się w działalność klubu. – Realia zmieniły się, ale my ewoluujemy. Kontynuujemy tradycję, ale nie chcemy być uzależnieni od przeszłości – stwierdza Marczak.

Podobnie widzi to organizator Makabiady w Berlinie Alon Meyer. – Do tej pory wielu ludzi zarzekało się, że ich stopa nigdy nie postanie na niemieckiej ziemi. Jesteśmy zobowiązani to uszanować. Dzisiaj do głosu dochodzi jednak młode pokolenie, które nie chce mówić o winie. Ta kwestia została dla nich dawno rozwiązana.

DPA/ Małgorzata Krakowska